Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna Zbigniewa Stonogi

1 lipca 2018

Mam ambicję, aby pociągnąć za sobą ludzi, pokazać im drogę. Żeby nie musieli tkwić na kolanach, ale żeby zaczęli działać

Piip-biip, piip-biip. - Serce rośnie, jak to słyszę - na bobasowatą twarz Zbigniewa Stonogi spływa błogi uśmiech. Każde piip-biip to pieniądze, które trafiają na konto stworzone specjalnie po to, aby internauci mogli dokonywać przelewów i kupować część długu Mariusza Sokołowskiego, rzecznika Komendy Głównej Policji. Za sylwestrowe balety w hotelu Senator w Dźwirzynie z 2010 r., za które oficer - zdaniem Stonogi (i dokumentów, jakie przedstawia) - nie zapłacił. Piip-biip, kwota rośnie, już jest ponad 13 tys. zł. choć dług wynosi zaledwie 4 tys. z kawałkiem. Za chwilę 18 tys. zł. Wszystko jest przekierowywane na konto domu dziecka w Turawie, do którego Zbigniew Stonoga ma sentyment. Żadnych innych sentymentów nie ma. - Tak, poszedłem na wojnę - przyznaje.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.