Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Koźmiński poszukujący

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

"Czas pokera" to zbiór felietonów Andrzeja K. Koźmińskiego opublikowanych w ostatnich kilku latach. Pokazują one, że można być ekonomistą o ustalonej pozycji, a jednocześnie zachować otwartą głowę.

Koźmiński to postać wśród polskich ekonomistów ważna co najmniej z dwóch powodów. Na jego korzyść przemawiają, po pierwsze, kilkadziesiąt książek oraz lata badań i wykładów z dziedziny zarządzania, które (wbrew pozorom) nie pojawiło się w Polsce dopiero po przełomie 1989 r. Po drugie, Koźmińskiemu udało się coś bardzo namacalnego. To znaczy stworzenie Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania, dziś znanej jako Akademia Leona Koźmińskiego (patronem uczelni jest zmarły w 1993 r. ojciec Andrzeja K. Koźmińskiego, również ekonomista). W tym czasie ALK stała się realnym konkurentem dla najlepszych państwowych uczelni ekonomicznych w Polsce. Głównie dlatego, że Koźmińskiemu udało się zgromadzić na ALK grupę renomowanych akademików, nierzadko bardzo krytycznie nastawionych do dominujących w rodzimej ekonomii liberalnych prądów intelektualnych. A są nimi choćby Tadeusz Kowalik czy Witold Kieżun.

Samego Koźmińskiego też ewidentnie ciągnie do publicystyki. "Czas pokera" to efekt tej skłonności. Mamy w tym zbiorze głównie felietony publikowane na łamach "Rzeczpospolitej" oraz ostatnio w DGP. Teksty dotyczą dziedzin najróżniejszych. A więc zarówno zawodowych koników Koźmińskiego (zarządzanie, przywództwo, innowacje, akademicki przemysł wiedzy), jak i tematów bardziej ogólnych, takich jak globalizacja i cywilizacja.

Czytając te teksty, widzimy coś bardzo ciekawego. Te najstarsze (datowane na lata 2008-2011) charakteryzują się jeszcze większą (można powiedzieć przedkryzysową) wiarą w wolny rynek i naturalną słusznością jego rozwiązań. Oraz bardzo częstym przeciwstawianiem tych rozwiązań absurdom realnego socjalizmu. W nowszych (2012-2014) widać już wyraźnie inny rys. Czyli rosnące przekonanie, że swoboda gospodarcza, choć z zasady dobra, potrafi generować również rozwiązania złe i dysfunkcjonalne. Nie, tu nie chodzi o radykalną zmianę poglądów. Raczej o nowe stawianie akcentów. I przesuwanie ich np. z krytyki barier regulacyjnych hamujących przedsiębiorczość na rozważania nad tym, jak nakłonić wielki i mały kapitał do zachowań bardziej społecznych. Nie czynię Koźmińskiemu z tej ewolucji zarzutów. Przeciwnie. Uważam to za dowód na to, że profesor pozostał otwartą głową, co wśród ekonomistów i publicystów o wyrobionym nazwisku i ustalonej pozycji zawodowej nie jest takie powszechne. Trochę w zgodzie ze słynną zasadą Keynesa, który - przyłapany na programowych nieścisłościach - odpowiadał adwersarzom: "Tak, zmieniłem zdanie, bo zmieniły się okoliczności. A pan jakby postąpił w takiej sytuacji?".

Czytanie felietonów Koźmińskiego jest przyjemnym obcowaniem z krótkimi, dobrze napisanymi i niedogmatycznymi tekstami doświadczonego ekonomisty, który lubi podpierać swoje spostrzeżenia nie tylko argumentem, "że mnie się tak wydaje", lecz również świeżymi lekturami i nowymi badaniami. A droga, którą przebiega ewolucja publicystyki Koźmińskiego, pokazuje, że kryzys 2008 r. (choć w Polsce nieodczuty aż tak bardzo mocno) jednak zmienia sposób, w jaki mówimy i myślimy o sprawach ekonomicznych.

@RY1@i02/2014/202/i02.2014.202.000002800.802.jpg@RY2@

Andrzej K. Koźmiński, "Czas pokera", Wolters Kulwer, Warszawa 2014

Rafał Woś

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.