Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy wypadli świetnie, Serbia zaliczyła wpadkę, a wygra Rosja

28 czerwca 2018

Rozmowa z Andreą Anastasim, byłym selekcjonerem siatkarskiej reprezentacji Polski, a obecnie trenerem Lotosu Trefla Gdańsk

Jest pan zrelaksowany, oglądając międzypaństwowe mecze z boku. Za nami pierwszy mecz Rosjan, którzy pokonali Kanadyjczyków 3:0. Jakie ma pan refleksje po tym spotkaniu?

Wierzę, że Rosja jest jednym z najlepszych zespołów na świecie. Mają świetnie zbilansowaną drużynę, duży potencjał wśród zawodników, mocną ławkę rezerwowych. To wszystko sprawia, że są jednym z najpoważniejszych kandydatów do złotych medali. Nie jestem zaskoczony ich poziomem gry, ponieważ grają tak niezmiennie od jakichś 24 lat. Natomiast gdybym był trenerem Kanadyjczyków, to nie mógłbym się na nich gniewać. Naprawdę zagrali dobre spotkanie przeciwko Rosji. Różnica w decydujących momentach brała się głównie z niezwykle trudnej zagrywki.

Kanadyjczycy zaskoczyli Rosjan szczególnie na początku, kiedy ci byli nieco śpiący.

Zgadza się. Myślę, że Kanada stoi przed dużą szansą ugrania czegoś w Gdańsku. Wierzę, że trener Glenn Hoag wymyśli coś specjalnego na następne mecze. To ciekawy zespół. Najlepsze drużyny znajdują się jednak w dwóch pierwszych grupach. To daje szansę Rosji i Bułgarii na łatwiejsze awanse do poszczególnych etapów. Tak wygląda turniejowa drabinka.

Widzi pan Rosję i Bułgarię wysoko?

Z pewnością w grupie C nie mają równych sobie przeciwników. Być może Bułgarii nieco krwi napsuje właśnie Kanada. A do drugiej rundy mistrzostw trzeba przecież wejść z jak najlepszym bilansem spotkań. Wiem, że Rosję stać na wygranie mistrzostw i nie jestem w tej opinii osamotniony.

Za nami już kilka spotkań tych mistrzostw i kilka ciekawych wyników. Pana rodacy, Włosi, przegrali 1:3 z Iranem. Co nie zagrało?

Każdy mecz to zupełnie inna historia. Włosi wygrywali z Iranem przed własną publicznością w tegorocznej Lidze Światowej. Być może tym razem nie mieli tej samej energii. Proszę mi wierzyć, Iran jest bardzo dobrym zespołem. Lekceważenie tej reprezentacji nie jest najlepszym posunięciem. Prowadzi ich świetny trener Slobodan Kovac. Sztab ma dużo motywacji, dużo świetnych pomysłów. Dlatego dobrze grają dobrą siatkówkę.

A co pan powie na szybkie zwycięstwo Polski nad Serbią na inauguracji turnieju?

To niesamowite. Polska zaliczyła świetny start. Zagrali bardzo dobrze. Nie mieli przy tym większych problemów, przestojów. Z kolei Serbii ten mecz zupełnie nie wyszedł. To zresztą dziwna drużyna. Czasami po prostu takie wpadki im się przytrafiają. Okresy świetnej gry przeplatają zupełnie nieudanymi. Trudno na to znaleźć wytłumaczenie. Przykład to tegoroczna Liga Światowa. Mieli wyjątkową okazję, aby ograć dwa razy Stany Zjednoczone i awansować do turnieju finałowego. Wygrali, ale tylko raz, i nie wystąpili we Florencji.

Dobrze przeciwko Serbii zagrał Mateusz Mika. Wydaje się, że pana podopieczny w Lotosie Treflu Gdańsk jest w dobrej formie.

Jestem z tego powodu zadowolony. Jest w formie i niezwykle szybko się rozwija. Dobrze, że w ubiegłym sezonie grał na wypożyczeniu we Francji. Nie spędził tego czasu w kwadracie dla rezerwowych w Rzeszowie. Młodzi zawodnicy muszą grać. To jedyny sposób na rozwój ich potencjału. Cieszę się więc, że teraz będę go miał w Gdańsku.

@RY1@i02/2014/169/i02.2014.169.000001600.802.jpg@RY2@

Mateusz Jagielski/East News

Andrea Anastasi

Rozmawiał Rafał Rusiecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.