Cellulit musi zniknąć. Wtedy kupię sobie Range’a
Nie jestem wielkim fanem piłki nożnej, niemniej zamieszanie wokół Legii i tego szkockiego Cellulitu Glasgow, czy jak mu tam, dało mi do myślenia. Mamy bowiem taką sytuację: drużyna, której dwukrotnie spuściliśmy manto, poskarżyła się do UEFA, że jeden z piłkarzy Legii biegał po boisku przez trzy minuty, choć nie powinien. W dodatku skarży się po fakcie, czyli tuż po tym, jak przegrała drugi raz. A teraz przełóżmy to na życie: wasz syn dostaje od szkolnego kolegi porządne lanie, ale umawia się z nim na rewanż za parę tygodni. W tym czasie ćwiczy, wcina białko z puszki, wykupuje karnet na siłownię, a wy wynajmujecie mu osobistego trenera. Mimo to rewanżową potyczkę przegrywa. Co mu wtedy doradzacie? Żeby pobiegł do dyrektora na skargę? Żeby pożalił się wychowawczyni? Żeby napisał do kuratorium? A może wypłakał w rękaw samemu ministrowi edukacji? Oczywiście, że nie. Wiecie przecież, że donosicielstwo to najgorsza z cech.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.