Dziennik Gazeta Prawana logo

Życie jak teatr

1 lipca 2018

Rozmaitych dzieł dotyczących Stevea Jobsa ostatnio nie brakuje: filmy, dokumenty, książki, poradniki w stylu "jak być Jobsem". Trudno przed nimi uciec. Tym bardziej film Dannyego Boylea ze scenariuszem Aarona Sorkina wydaje mi się na ich tle produkcją wzorcową. "Steve Jobs" nie powtarza banalnych anegdot ani obiegowych opinii, nie jest nawet klasyczną filmową biografią. Sorkinowi wystarczyło parę scen z życia Jobsa, by nakreślić jego bogaty, zniuansowany portret. Tytułowy bohater nie jest tu pokazany ani jako geniusz, ani tyran, raczej jako aktor, który dążąc do perfekcji, pogubił się w odgrywanych przez siebie rolach.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.