Gołębie buraczanego metalu
Jesse Hughes i Josh Homme powracają z nową płytą wariackiego projektu Eagles Of Death Metal. Nie każdy kupi ich poczucie humoru na temat rock’n’rolla, ale na pewno warto dać im szansę
W 2006 roku mieli supportować Guns N’Roses na ich koncertach w Stanach. Jednak już podczas pierwszego występu doszło do małego skandalu. Eagles Of Death Metal niespecjalnie spodobali się publice. Kiedy Axl Rose wyszedł po nich na scenę, zapowiedział, że już nigdy EODM nie pojawią się z nimi na jednej scenie. Przy okazji nazwał ich pogardliwie "Pigeons of Shit Metal". Axl nie do końca kupił poczucie humoru EODM. Za to oni, jak zwykle, potraktowali to wydarzenie z przymrużeniem oka. Spiritus movens projektu Jesse Hughes podobno wytatuował sobie słowa Axla na ręku, do tego co roku wychodzi do wokalisty Guns N’Roses z propozycją nagrania świątecznej piosenki. Wesołki rocka właśnie wydali nowy krążek - "Zipper Down". Po raz kolejny pokazali, że w rasowym rocku jest miejsce na humor, absurd i dystans do siebie, no i na przebieranki, na przykład w stylu bohaterów filmu SF z lat 70.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.