Dziennik Gazeta Prawana logo

Zainwestować w rozwiązania (jeszcze) niepopularne

3 lipca 2018

Wizja, mrówcza prac, a także umiejętność wyjścia z utartych ścieżek - to główne motto, które przyświeca Cezaremu Kozaneckiemu w prowadzeniu biznesu

O własnym biznesie marzył od momentu ukończenia studiów w połowie lat 80. XX w. Skończył weterynarię, ale nie został praktykiem - ciągnęło go do nowych technologii i do przemysłu. Na początku rozpoczął pracę na uczelni. Uczył i zajmował się pracą badawczą, ale górę wziął pragmatyzm. W nauce od początku cenił przede wszystkim rozwiązania praktyczne, zajął się więc wynalazkami. Ma na koncie dwa patenty. Jeden z nich jest w obiegu do dziś -" igłopróbowka" do pobierania krwi.

Ostatecznie w latach 90. przeszedł do biznesu. Na początek jako pracownik korporacji zajmujących się dostarczeniem nowych technologii do przemysłu medycznego, diagnostyką obrazową, tomografią komputerową czy medycyną nuklearną.

- To była jednak nadal praca odtwórcza, spełnianie zamierzeń innych osób. Ja chciałem realizować własne projekty - przyznaje dziś Cezary Kozanecki.

Dlatego ostatecznie w 2001 roku założył firmę Synektik świadczącą usługi w sektorze medycznym.

- Przychodzi taka chwila, kiedy człowiek chce sam decydować o swoim życiu - przyznaje Kozanecki.

Z jednoosobowej spółki firma przekształciła się w 100-osobową spółkę, która posiada własną linię produkcyjną, dział badawczo-rozwojowy i jest notowana na New Connect od października 2014. Początkowo była to firma usługowa, oferująca głównie serwis sprzętu medycznego. Jednak od samego początku Kozanecki szukał własnej drogi. Dlatego po kilku latach wprowadził nowatorskie rozwiązania informatycznym, stając się producentem oprogramowania typu PACS (ARPACS) umożliwiającego prowadzenie pracowni diagnostyki obrazowej. Od roku 2011 zajmuje się produkcją własnych radiofarmaceutyków - tym celu powstały dwa zakłady produkcyjne.

- Jesteśmy pierwszym w Polsce komercyjnym producentem radiofarmaceutyków wykorzystywanych w diagnostyce onkologicznej - mówi prezes firmy.

Rozpoczęły się także badania kliniczne nad kardioznacznikiem w radiofarmacji. To efektem pomysłu Kozaneckiego na prowadzenie biznesu: uważnie analizować, co się dzieje, i być o krok do przodu. Obecnie przy badaniach PET znaczniki wykorzystuje się głównie w chorobach onkologicznych. W firmie uznali jednak, że warto rozszerzyć zakres o kardiologię. Choć polski rynek jest bardzo obiecujący, to wiadomo, że za granicą jest już miejsce na takie rozwiązania. Wiedzą, że jest zainteresowanie w Stanach, dlatego też firma złożyła wniosek patentowy w USA.

O Kozaneckim współpracownicy mówią, że ma to coś, co pozwala wyczuć rynek.

- Umie przewidzieć, czy warto zainwestować w daną technologię, przyjąć rozwiązanie, które nie jest jeszcze popularne - mówi Dariusz Korecki, wiceprezes Synektik, który przyjaźni się z Kozaneckim od kilkunastu lat. Jednym z koronnych przykładów jest kardioznacznik. Inny: kiedy weszły przepisy wprowadzające obowiązek wykonywania badań technicznych urządzeń, byli od razu gotowi z wydawaniem certyfikatów bezpieczeństwa umożliwiających potwierdzenie sprawności urządzeń diagnostycznych z udziałem promieniowania jonizującego. I przez pierwsze lata jako jedyni posiadali certyfikat PCA.

Korecki dodaje, że jest jeszcze coś, co powoduje, że firma z roku na rok się powiększa. Wiara w sukces. Jak tłumaczy, każdy, kto prowadzi biznes, doskonale zdaje sobie sprawę, że nieustannie napotyka przeszkody, które mogą zniechęcić do dalszych działań. Jeżeli się widzi cel jasno i wyraźne, a tak jest w przypadku Kozaneckiego, to łatwiej iść do przodu. Sam prezes firmy Synektik dodaje, że dla niego najważniejsza jest codzienna analiza wydarzeń.

- Sukces to wypadkowa tego, co się dzieje każdego dnia. I do tego trzeba dostosowywać działania - przekonuje.

Kolejnym czynnikiem jest umiejętność współpracy, na co wskazuje sama nazwa firmy - z greckiego oznacza chęć wspólnego działania, podejmowania wyzwań i rozwiązywania problemów.

- U nas każda osoba w firmie na znaczenie, w tym sensie, że to oni kształtują możliwości, wzajemnie się uzupełniamy i modelujemy działanie - wylicza Kozanecki.

Pytany o przyszłość mówi wprost: nic się nie zmieni.

- Nadal zostanę w sektorze ochrony zdrowia - mówi Cezary Kozanecki. - I nadal będę inwestować w najnowsze technologie.

Ma też inne pasje i gdyby nie biznes może by był znany w zupełnie innej dziedzinie: muzyce. Od podstawówki gra na fortepianie. Do ulubionego repertuaru należą Chopin, Beethoven, Mozart. O poziomie może świadczyć nagroda, którą zdobył w 2010 roku na I Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina dla Amatorów. Drugą pasją są konie.

@RY1@i02/2015/197/i02.2015.197.05000030i.802.jpg@RY2@

fot. Mateusz Ochocki\KFP

Cezary Kozanecki

Klara Klinger

klara.klinger-kosmala@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.