Manifest kobiecości od miss Scott
Piosenkarze stylu country to najlepsi opowiadacze historii. Ja dołożyłam do nich trochę ognistego soulu, elementów hip-hopu i tak wyszła moja opowieść "Woman" - zdradziła w niedawnym wywiadzie dla "Rolling Stone’a" Jill Scott. Właśnie wypuściła swój piąty solowy krążek, na który kazała czekać fanom cztery lata. Oczywiście country, o którym mówi Jill, to nie jest granie w stylu Kenny’ego Rogersa, chodzi raczej o prostotę i prawdziwość przekazu, historie wzięte z życia. Jill Scott jest wciąż przesiąknięta soulem, wciąga tylko w niego inne gatunki. Opowiada do tego historie z życia doświadczonej kobiety (rozwód, nowy nieudany związek, dziecko). Jest zmienna i doskonale pokazuje to na "Woman".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.