Dziennik Gazeta Prawana logo

Stary malutki

28 czerwca 2018

"W rytmie marzeń" to film zlepiony wyłącznie z pożyczonych lub podpatrzonych scen, rozwiązań i dialogów

Widziałem już ten film wiele razy, wszyscy widzieliśmy. Nie twierdzę, że każdy tytuł ma budować nowy alfabet kina, ale może chociaż jedną literkę można by dodać od siebie. We "W rytmie marzeń" nie ma nawet autorskiego przecinka. Do bólu przewidywalne, mało oryginalne i staroświeckie kino.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.