Dziennik Gazeta Prawana logo

Wpadka papieża disco?

1 lipca 2018

Legenda tanecznej muzyki Giorgio Moroder powraca z nowym albumem po 30 latach przerwy. Czy znowu będzie rządził na parkietach?

Jego poprzednia płyta ukazała się w roku, w którym do kin wszedł film "Powrót do przyszłości", świat zachwycał się krążkiem "Brothers in Arms" Dire Straits, a w Polsce wciąż trwały aresztowania opozycjonistów i władza nie szczędziła obywatelom kolejnych podwyżek. Właśnie wtedy, w 1985 roku, urodzony 45 lat wcześniej w małej górskiej miejscowości Ortisei we Włoszech Giorgio Moroder wydał swoją ostatnią płytę. Od lat był królem sceny disco, rozrywanym i cenionym producentem. Nagrywał z takimi gigantami jak Donna Summer, David Bowie, Blondie, Sparks, Freddie Mercury i Bonnie Tyler. Zrealizował soundtracki do "Niekończącej się opowieści", "Midnight Express", "Flashdance", zebrał oscarowe statuetki. Jego muzykę można było usłyszeć podczas igrzysk olimpijskich w Los Angeles (1984) i Seulu (1988). Kiedy pod koniec lat 80. szał na disco ucichł, Moroder nieco się odsunął od rynku muzycznego. Zajął się sztuką, grał w golfa. Później zaczął występować jako DJ. Renesans jego twórczości nastąpił dwa lata temu za sprawą znakomitej płyty Daft Punk "Random Access Memories". Francuski duet oddał na niej hołd muzyce disco i funk sprzed lat, w tym właśnie Moroderowi. Giorgio do współpracy zaprosili później m.in. Kelis, Coldplay i Lana Del Rey. Teraz Włoch powraca z pełnoprawnym solowym albumem.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.