Samotni ludzie
Trylogia "Zniknięcie Eleanor Rigby" ukazała się wreszcie na DVD. Świetny, choć niedoceniony debiut reżyserski Neda Bensona
Tytuł "Zniknięcie Eleanor Rigby" sugeruje pełen suspensu thriller, być może z muzyką Beatlesów w tle. Reżyser Ned Benson rzeczywiście nazwisko kobiety pożyczył z przeboju Paula McCartneya i Johna Lennona, pewnie inspirował się też otwierającym go wersem "Ah, look at all the lonely people". Bohaterowie filmu - dwoje młodych ludzi, których szczęśliwe małżeństwo rozpada się wskutek śmierci dziecka - ze swoimi traumami, bólem, depresją zostają całkiem sami. Kilka lat temu podobną historię opowiadał dramat "Między światami" Johna Camerona Mitchella. "Zniknięcie Eleanor Rigby" bez wątpienia dorównuje mu klasą.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.