Pije Kuba do Jakuba
Bez alkoholu nie byłoby cywilizacji. Potrzebujemy procentów, by się znieczulić, by nie warczeć na siebie i na rzeczywistość. By żyć, tworzyć i pracować. Jedno jest pozytywne: coraz bardziej kontrolujemy to, jak przyswajamy. Pijemy już nie na cztery, ale na jedną nogę. Jak przepijamy, to już nie domek cały
Alkohol to zło, sprawca nieszczęść i upadku narodów - taki jest dominujący oficjalny przekaz. A jednocześnie to najbardziej powszechna używka w większości kultur. Porzućmy na chwilę obraz nawalonych chłopów jadących zygzakiem przedtopowymi rowerami po piwo. Zostawmy opiece społecznej przejmujące obrazy płaczących dzieci, pijanych ojców rodzin i zniszczonych kobiet. Pomówmy o procentach w inny sposób.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.