Coś za mną chodzi
Życie i śmierć na przedmieściach Detroit
Jeszcze zanim zaczął się pokaz prasowy "Coś za mną chodzi", jeden ze starszych krytyków westchnął: "Ja nie lubię horrorów". Po seansie nie miał chyba powodów do narzekań. To jeden z najlepszych filmów grozy, jakie powstały w ostatnich latach, propozycja dla wszystkich zmęczonych kolejnymi identycznymi - i idiotycznymi - produkcjami rodem z Hollywood. Nie mam przy tym wątpliwości, że to także film, który z większym entuzjazmem przyjmują recenzenci niż widzowie. Może dlatego, że choć jest mocno osadzony w tradycji kina grozy, przełamuje schematy, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.