Literackie nowości
Miała nieproporcjonalną twarz, za duże usta i nos. Przynajmniej tyle usłyszała na jednym z przesłuchań do filmu w młodości. Można tylko przeczuwać, co czuł autor owej nieprzychylnej opinii, gdy za parę lat Sophia Loren stała się ikoną kina, stawianą w jednym rzędzie z Marilyn Monroe, Elizabeth Taylor czy Avą Gardner. Skoro zresztą już o Marilyn mowa, ta miała powiedzieć kiedyś, że nie była nigdy ani najładniejsza, ani najzdolniejsza - po prostu pragnęła być gwiazdą bardziej niż ktokolwiek na świecie. Z Sophią Loren w dużej mierze było podobnie. Znała przykład swojej matki - piękności, która wygrała casting i dostała bilet do Hollywood. Być może umiałaby go wykorzystać, gdyby jej wyjazdowi do Stanów stanowczo nie sprzeciwiła się rodzina. Sophia wiedziała, że tego samego błędu nie popełnia się dwa razy. Gdy dostaje się szansę, trzeba trzymać się jej kurczowo.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.