Walczyć do końca
W "Łotrze 1" wojnę Imperium i Republiki oglądamy oczami zwykłych ludzi
Najbardziej oddani wielbiciele "Gwiezdnych wojen" nigdy nie poprzestawali na filmach. Mogli przemierzać kosmiczne przestrzenie, cofać się w czasie i wybiegać w przyszłość - wszystko dzięki niezliczonym komiksom, książkom i grom wideo, w których pojawiali się i znani z kinowych ekranów bohaterowie, i zupełnie nowe postacie. Gdy Disney przejął prawa do "Gwiezdnych wojen", zresetował całą historię, za kanoniczne uznając wyłącznie obie filmowe trylogie. Stare, predisneyowskie opowieści teraz ukazują się pod szyldem "Legendy", a kanon budowany jest od nowa. I po raz pierwszy opowieść spoza głównego cyklu trafia na ekrany kin. To z jednej strony skok na kasę, z drugiej - spore ryzyko. Czy widzowie są gotowi na film bez Luke’a Skywalkera, Hana Solo, Jedi i mieczy świetlnych? Z pewnością nie muszą się obawiać: pod wieloma względami "Łotr 1" to triumf.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.