W szponach sekty
Kiedyś premiera każdego tomu "Thorgala" była sporym wydarzeniem. Dziś trudno traktować ją inaczej niż ciekawostkę. Stworzony 40 lat temu przez Grzegorza Rosińskiego i Jeana Van Hamme’a świat bardzo się rozbudował, a podstawowemu cyklowi towarzyszą już trzy spin-offy. Niedawne rewelacje o pracy nad serialową adaptacją komiksu z pewnością rozbudzą na nowo zainteresowanie serią, ale "Thorgal" najlepsze lata zostawił dawno za sobą.
"Szkarłatny ogień", 35. tom cyklu, jest przy tym bardzo potrzebnym powiewem świeżości: Yves’a Sentego na stanowisku scenarzysty zastąpił Xavier Dorison. "Thorgalowi" mogło to wyjść tylko na dobre. Wciąż jeszcze miejscami przypomina "Dynastię" utrzymaną w realiach fantasy: Thorgal tym razem ratuje swojego syna (z nieprawego łoża, matką jest Kriss de Valnor) z łap żądnej krwi sekty No. Ale nawet jeśli to "Dynastia", to przefiltrowana przez popularność "Gry o tron" i "Wikingów". Akcja nabrała tempa i emocji, bohaterowie stają się ponownie wiarygodni, a fabuła zmierza w nowym kierunku i można mieć nadzieję, że z "Thorgala" uda się wykrzesać jeszcze sporo życia. Scenariusz Dorisona nie dorównuje najlepszym osiągnięciom Van Hamme’a (ale jednocześnie znacząco przewyższa te najgorsze), ale trzeba też jasno powiedzieć, że francuski autor dostał trudne zadanie oczyszczenia serii z niepotrzebnych wątków i fabularnych niejasności.
Graficznie "Szkarłatny ogień" to oczywiście triumf Grzegorza Rosińskiego. Malowane plansze wyglądają imponująco, szczególne wrażenie robią sceny batalistyczne - jak zawsze czuć tu rękę mistrza. A przy tym tęsknię za dawnym "Thorgalem", kiedy i fabuła, i ilustracje były może nieco prostsze i bardziej klarowne - ale w końcu to one zdecydowały, że dla czytelników z mojego pokolenia odważny wiking stał się postacią kultową.
@RY1@i02/2016/223/i02.2016.223.19600080b.801.jpg@RY2@
Jakub Demiańczuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu