Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczery uśmiech psychopaty

29 czerwca 2018

ŚWIAT NARYSOWANY

Z pewnością widzieliście gdzieś rysunki Joana Cornelli. Ktoś podzielił się nimi na portalach społecznościowych, może wpadł wam w oko plakat do spektaklu Michała Borczucha "Apokalipsa", na którym znalazła się charakterystyczna twarz z małymi oczkami i szerokim uśmiechem. Styl hiszpańskiego artysty łatwo rozpoznać i nie chodzi wyłącznie o charakterystyczną kreskę oraz pastelowe barwy. To raczej bezpardonowy humor tych krótkich, zamkniętych zazwyczaj w sześciu kadrach i opowiedzianych bez słów historyjek stanowi o wyjątkowości jego prac.

Karzeł, który podpala się żywcem, dzięki czemu może zacząć nowe życie jako afrykańskie dziecko? Człowiek bez rąk oferujący darmowe uściski? Zaczarowany książę, który - na nieszczęście dla księżniczki - okazuje się pedofilem? Proszę bardzo - Cornella nie uznaje tabu. Jego komiksy są w stanie obrazić niemal każdego: Hiszpan nie przejmuje się polityczną poprawnością ani granicami dobrego smaku. Potrafi testować odporność czytelników na makabrę i seksualne podteksty. Facebook niejeden raz blokował jego oficjalne konto, uznając jego komiksy za treści niedozwolone. A przecież Cornella nie szokuje wyłącznie dla efektu. Nawet jeśli nie wszystkie jego żarty są trafione, to zaskakująco często okazuje się uważnym i piekielnie krytycznym obserwatorem rzeczywistości. Ofiarami w stripach Cornelli są najczęściej ludzie wykluczeni albo pozbawieni własnego głosu, ale bezlitosne ostrze jego satyry wymierzone jest w sytych, zadowolonych z siebie i bezmyślnych mieszczan, żądnych coraz większych zarobków i coraz głupszej rozrywki. Niby nic nowego, lecz rzadko owa krytyka jest jednocześnie tak celna i tak ekstremalna.

@RY1@i02/2016/200/i02.2016.200.19600080b.801.jpg@RY2@

Jakub Demiańczuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.