Dziennik Gazeta Prawana logo

Cesarzowa zjeżdża do Krakowa

1 lipca 2018

MUZYKA POWAŻNA

Editę Gruberovą często nazywa się królową belcanta. To nieporozumienie. Tytuł taki nosiły i noszą - nie zawsze na wyrost - niezliczone śpiewaczki. Królowych jest wiele, Gruberová jest cesarzową. Tytułu nie odziedziczyła, prawo do niego sama sobie wywalczyła w niezliczonych kampaniach, z których najpowszechniej wspominana Królowa Nocy z Mozartowskiego "Czarodziejskiego fletu" była tylko śmiałą rozpoznawczą wycieczką. Do najważniejszych należały też choćby Zerbinetta z "Ariadny na Naksos" - jednej z najbardziej fascynujących oper minionego stulecia - z jej najwspanialszą chyba arią koloraturową powstałą po połowie wieku XIX, Elvira w "Purytanach" Belliniego, Łucja, Anna Bolena czy Maria Stuarda Donizettiego, a wreszcie Lucrezia Borgia w operze tego samego kompozytora. Kiedy Gruberová zaśpiewała jej partię w 2009 r. w Monachium, dała ostateczny dowód, że na tytuł cesarzowej zasługuje jak nikt. Dramatyczna rola wsparta wciąż (po z górą 40 latach od debiutu) nienaganną koloraturą zapierała dech w piersiach publiczności.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.