Beatlesi hip-hopu
Na przełomie lat 80. i 90. byli pionierami pozytywnego i eklektycznego hip-hopu. Dzisiaj De La Soul znów czarują wyjątkowym brzmieniem
Ponad dwie dekady temu ich teledyski królowały w audycji MTV "Yo! Raps". Debiut z 1989 roku "3 Feet High and Rising" wylądował w wielu zestawieniach najważniejszych płyt dekady. Magazyn "Q" nazwał twórców "beatlesami hip-hopu". Płyty pokrywały się platyną, piosenki trafiały na ścieżki dźwiękowe filmów i gier wideo. Co przyniosło im taki rozgłos? De La Soul garściami czerpali z jazzowej stylistyki. Byli odtrutką na ciężki, agresywny rap w stylu Public Enemy. Zarażali humorem, pozytywnymi treściami, delikatnym flow, mieszaniną jazzu, funku, soulu. Stali się pionierami umieszczania na płytach skitów, czyli przerywników między utworami z dialogami i różnymi wstawkami dźwiękowymi. Wraz z Jungle Brothers i A Tribe Called Quest tworzyli legendarny kolektyw muzyczny Native Tongues. Mimo uznania krytyki i hitów w stylu "Ring Ring Ring (Ha Ha Hey)" dla De La Soul szybko nadeszły ciężkie czasy. W latach 90. do głosu doszły gangsta rap i g-funk i dla nowojorskiej grupy zaczynało brakować miejsca na scenie. Cały czas jednak nagrywali płyty. Ponownie głośno zrobiło się o nich w połowie zeszłej dekady, kiedy to wraz z projektem Damona Albarna Gorillaz nagrali przebój "Feel Good Inc.".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.