Dziennik Gazeta Prawana logo

Sam przeciw światu

2 lipca 2018

W KINACH "Jason Bourne" - piąta część serii o byłym agencie CIA - to błaha historia, ale pierwszorzędne kino akcji

Pasuje do tego filmu krótki, treściwy tytuł "Jason Bourne". Od razu wiadomo, że akcja skupia się przede wszystkim na bohaterze. Reżyser i współscenarzysta Paul Greengrass - podobnie jak we wcześniejszych częściach serii - osadza fabułę w realnym świecie, nawiązuje do aktualnych wydarzeń. Wspomina się tu wojnę w Syrii, jeszcze raz wraca do afery Snowdena, pierwsza, piekielnie dynamiczna część filmu rozgrywa się w czasie gwałtownych protestów w Grecji. Ale to wszystko dym i lustra: polityczne i społeczne tło nie ma tu większego znaczenia, nadaje jedynie filmowi pozory głębszej refleksji. Wszystko już w tej serii zostało powiedziane, machinacje możnych tego świata obnażone, a korupcja i spiski niszczące amerykańskie służby - rozpracowane. Do tej układanki Greengrass nowych elementów nie dorzuca, w zamian oferując pierwszorzędnie zrealizowane kino akcji.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.