Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć, siostra Snu

15 lipca 2016

Spośród wszystkich opowieści o Sandmanie zawsze najbardziej lubiłem te, w których Śmierć odgrywała główną rolę. Jak fenomenalnie Neil Gaiman wymyślił tę postać! Choć być może w przypadku Śmierci trudno używać określenia "wymyślił". Raczej ulepił ją na nowo z mitów, snów, wyobrażeń, fantazji. Nie tylko nadał jej nadspodziewanie atrakcyjne oblicze, obdarzył ją też wyjątkową empatią, wdziękiem i poczuciem humoru. To ona, chyba nawet w większym stopniu niż tytułowy bohater serii, pozwoliła Gaimanowi eksplorować tematy samotności, żałoby, smutku, pogodzenia z losem. W stworzonym przez brytyjskiego pisarza świecie Nieskończonych jest postacią najpotężniejszą, a zarazem najbliższą ludziom. Szybko stała się dla czytelników nie tylko wyrazistym punktem odniesienia, lecz przede wszystkim ulubioną bohaterką. Brytyjski pisarz poświęcił jej więc kilka osobnych historii, zebranych w solidnym albumie (w stosunku do pierwszego polskiego wydania sprzed blisko dekady wzbogaconym o ponad 100 stron). Znalazły się w nim znakomite miniserie "Wysoka cena życia" oraz "Pełnia życia", uzupełnione pojedynczymi epizodami publikowanymi na łamach różnych antologii.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.