Nadęci herosi
W starciu Batmana i Supermana zwycięzca może być tylko jeden: okazało się nim przerośnięte ego reżysera Zacka Snydera
Wydawnictwo DC Comics - należące do koncernu Warnera - od lat głowi się, jak doścignąć Marvela (dla odmiany należącego do Disneya) w wyścigu po kasę widzów odwiedzających kina. Owszem, Christopher Nolan miał świetny pomysł na Batmana, w ramach swojej trylogii nakręcił być może najwybitniejszy superbohaterski film w historii kina, czyli "Mrocznego Rycerza", ale potem nastąpiła zapaść. Średnio udany "Człowiek ze stali" Zacka Snydera dał początek nowej serii, ale debata nad jej kształtem trwała przez parę lat. A tymczasem Marvel zbudował filmowe imperium, rozszerzył swoje wpływy na telewizję i zdominował wyobraźnię widzów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.