Życie na brzegu
"Czasomierze" Davida Mitchella - osobliwe połączenie powieści obyczajowej z fantastyką i futurologiczną refleksją - wygrywają brawurową potoczystością świetnie napisanej prozy
David Mitchell ma pisarską umiejętność, która wydaje się dzisiaj dość rzadka: dar snucia epickich opowieści z iście XIX-wiecznym temperamentem. I nie chodzi tu ściśle o ich treść, lecz o szeroki gest, swobodną frazę, wyczucie języka i epoki oraz znamienny brak egocentryzmu. Mitchell ma, krótko mówiąc, papiery na bycie współczesnym Balzakiem. Ale autorski pomysł brytyjskiego pisarza na literaturę nie wpisuje się w powyższy schemat - Mitchell robi, co chce i jak chce, mieszając realizm z fantastyką, wysokie rejestry zakłócając popkulturowymi cytatami, bawiąc się historią i futuryzmem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.