Warto zanotować!
P racowałem kiedyś z bardzo charyzmatycznym człowiekiem, który potrafił bardzo długo (i ciekawie!) opowiadać na przeróżne tematy – od hodowli rybek po rynki walutowe. Zawsze na wszystkich krzyczał, że nie robią notatek. Wtedy mnie to śmieszyło. Teraz go rozumiem.
A wy robicie notatki? Pewnie większość nie. Wiadomo, łatwiej czegoś nie robić, niż to robić. Większość ludzi myśli, że zapamięta. Traktują swój umysł, jakby był wielkim magazynem z mnóstwem półek, potem się dziwią, że się pośród nich gubią. Nie mogą znaleźć tego, czego akurat potrzebują. W efekcie zniechęcają się do samego poznawania nowych rzeczy („I tak tego nie zapamiętam”).
Według Davida Kadavy’ego notatki to taki rower dla umysłu. Rewolucyjność bicykla polegała na tym, że radykalnie zmniejszył ilość energii, którą człowiek musiał wydać, by się przemieścić. Notatki pełniły podobną funkcję. Były, są i będą „przedłużeniem głowy”. Ale jak je robić? Odpowiedzią Kadavy’ego jest metoda Zettelkasten.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.