Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Mechanizm zegarowy opowieści

Kadr z filmu „Pulp Fiction”, reż. Quentin Tarantino
Kadr z filmu „Pulp Fiction”, reż. Quentin Tarantinofot. Miramax/Collection Christophel/East News
16 lutego 2023
Ten tekst przeczytasz w 24 minuty

„Uratuj kotka” w jakimś sensie nie odbiega zbyt daleko od narracji właściwej książkom kucharskim: w tym momencie zrób to, parę stron dalej tamto, trzymaj się receptury, a nie wyjdzie ci zakalec

Blake Snyder przeżył zaledwie 51 lat - zmarł w sierpniu 2009 r. Nie należał do czołówki hollywoodzkich scenarzystów. Był raczej sprawnym rzemieślnikiem, któremu sprzyjało szczęście: miewał dobre, obiecujące komercyjnie pomysły, które od czasu do czasu doceniano w epoce, gdy w Hollywood panowała moda na tzw. sprzedaże spekulatywne (on spec) - studia producenckie za grube pieniądze kupowały od autorów gotowe scenariusze, kierując się atrakcyjnością tematu i nośnością konceptu. Snyder miał na koncie takie transakcje - za pół miliona dolarów sprzedał scenariusz do filmu Stój, bo mamuśka strzela (1992 r., reż. Roger Spottiswoode), za Milionera w spodenkach (1994 r., reż. Rupert Wainwright) wraz z Colbym Carrem zainkasowali milion. Steven Spielberg w tych samych latach gotów był wydać kolejny milion za scenariusz Atomowej rodziny (Dysfunkcyjna rodzina wybiera się na biwak w miejsce składowania odpadów radioaktywnych i następnego dnia budzi się z supermocami) napisany przez Snydera i Jamesa Haggina. Są to - jak można się zorientować - tytuły przynależne raczej kinu klasy B. Zresztą Atomowej rodziny ostatecznie nawet nie nakręcono.

Oczywiście, owa B-klasowość dla 99 proc. aspirujących scenarzystów pielgrzymujących do południowej Kalifornii to i tak spełnienie marzeń. Snyder odniósł sukces. Ale nie to jest najważniejsze. Pozostawił po sobie bowiem coś więcej: serię znakomitych podręczników scenopisarstwa - zapoczątkowaną przez ukazujące się właśnie w polskim przekładzie Uratuj kotka!© - która znalazła kontynuację także po jego śmierci. Książka pod niemożliwym do zignorowania tytułem «Save the Cat!©» wciąż jest z nami i ciągle się sprzedaje. Co więcej - zupełnie jak najlepsza popkulturowa franczyza - także i scenariopisarski «kotek» nie tylko żyje, ale i rozmnaża się w najlepsze, mimo że jego ojciec odszedł do krainy wiecznych seansów - pisze we wstępie do książki Snydera Michał Oleszczyk. Biblioteka «kotków» liczy sobie obecnie już siedem tytułów, doradzających między innymi, jak napisać serial («Save the Cat!© Writes for TV», 2021), jak stworzyć powieść («Save the Cat!© Writes a Novel», 2018) - a także pracowicie udowadniających, że zdefiniowane przez Snydera reguły filmowej narratologii faktycznie są uniwersalne.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.