Burzyciele starej Europy
Do ziszczenia się mickiewiczowskiego snu o „wojnie powszechnej” potrzeba było w Europie stulecia nudnego pokoju, rozkwitu nacjonalizmu i kilku wywrotowców, którzy wspięli się na szczyty władzy
Tysiąc dziewięćset dziesiąty był rokiem pokojowym i pomyślnym” – pisze w książce „Sierpniowe salwy” Barbara W. Tuchman. A w księgarniach, dodaje, pojawiła się książka „Wielka iluzja” Normana Angella, który udowadniał, że wojny nie będą więcej wybuchać. Wykazywał on, że za sprawą finansowej i ekonomicznej zależności państw zwycięzca ucierpiałby w takim samym stopniu co pokonany. Więc konflikty – konkludował – przestały się w końcu opłacać.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.