Dziennik Gazeta Prawana logo

Stary Lucyfer z Hotelu Lambert

Goście przybywający do hotelu Lambert, grafika z 1840 r.
Goście przybywający do hotelu Lambert, grafika z 1840 r.nieznane / fot. Muzeum Literatury/East News
6 września 2018

Książę Adam Czartoryski położył podwaliny pod nowoczesny polski lobbing. Choć młodość poświęcił próbom budowania europejskiego ładu, na starość zajął się destrukcją

Wydawało się, że po upadku powstania listopadowego polityczna kariera Adama Jerzego Czartoryskiego dobiegnie końca. Nie dość, że książę skończył już 61 lat, to sposób, w jaki kierował podczas powstania polityką Rządu Tymczasowego Królestwa Polskiego, sprawił, że stracił swój wielki autorytet. Radykałowie z Towarzystwa Patriotycznego oskarżali go o zdradę, co nie było takie trudne, bo przecież książę w swej przebogatej karierze na początku XIX w. kierował Ministerstwem Spraw Zagranicznych Rosji, a także przyjaźnił się z carem Aleksandrem I. Przez lata uparcie też optował za budowaniem trwałej unii polsko-rosyjskiej, otwartej na przyłączenie do niej innych, słowiańskich narodów. Gdy zaś wybuchła w Warszawie rebelia, długo wierzył, że wciąż możliwa jest ugoda z carem Mikołajem I. Wszystkie plany polityczne księcia legły jesienią 1831 r. w gruzach, a on pozbawiony majątku i czci musiał zacząć na emigracji nowe życie. Nikt więc się nie spodziewał, iż za kilkanaście lat Czartoryski będzie uznawany w Petersburgu za najbardziej niebezpiecznego dla Rosji człowieka w Europie.

Pozostało 94% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.