Dziennik Gazeta Prawana logo

Ludowa historia Łodzi

T a książka to bomba. Z pozoru kolejny reportaż wydany przez specjalizujące się w tym gatunku Wydawnictwo Czarne, ale tak naprawdę jedna z najlepszych książek o społecznej historii Polski, jakie w ostatnich latach czytałem.

Praca Madejskiej ma dwie bohaterki. Jedną jest włókniarka, drugą – Łódź. Ich dzieje składają się na kawał historii gospodarczej i społecznej ostatnich 200 lat. Owszem, Łódź jest teraz modna. Ale mam wrażenie, że wszystkie klucze używane do otwarcia jej tajemnicy trzeszczą i łamią się w rękach. Dawne skrzyżowanie kultur? Kolebka polskiego kapitalizmu? Oczywiste to i przegadane. Jak tysiąc razy już napisane szkolne wypracowanie na temat Borowieckiego, Welta i Bauma. Tych trzech, co nie mieli nic, i to było w sam raz, żeby założyć fabrykę. Wycieczki śladami pozostałości fabrykanckich pałacyków? Wyszukiwanie miejsc (Piotrkowska, Manufaktura), gdzie udało się przezwyciężyć transformacyjną traumę? Wszystko to jednak jakieś częściowe i nieprawdziwe. Jak wizyty w potiomkinowskich wioskach podmalowywanych na wizytę carskiej kontroli.

Pozostało 93% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.