Wiecznie podzieleni
Wiele wskazywało na to, że w Króles twie Polskim zamiast powstania przeciwko Rosji wybuchnie wojna domowa
Poranek 30 listopada 1830 r. zaskoczył rebeliantów. Generałowie odmawiali objęcia komendy nad powstaniem, a niektórzy usiłowali rozbroić zbuntowane oddziały. Równie mocno dziwił powstańców trzask zamykanych okiennic, gdy szli Nowym Światem, wzywając mieszkańców stolicy do walki. Rankiem przyłączyli się do nich rzemieślnicy, kupcy, służący i młodzież. Przeciwko rebelii szykowali się bogaci przedsiębiorcy, urzędnicy państwowi oraz starzy inteligenci. Podziały widać też było w polskiej armii. Buntowników poparły pułki piechoty; kawaleria i artylerzyści opowiedzieli się za zachowaniem wierności wielkiemu księciu Konstantemu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.