15 cm przyjemności
T rudno o lepszy dowód na to, co czujemy do naszych zachodnich sąsiadów, niż komentarze, wpisy i materiały, jakie pojawiły się w internecie po tym, gdy drużyna Joachima Loewa odpadła z mundialu. Radość po prawej stronie Odry z tego, że Niemcy wracają do domu, była nieporównywalnie większa niż smutek po przegranej Biało-Czerwonych. Na około 700 znajomych, jakich mam na Facebooku, mniej więcej 600 wysłało w świat jasny i klarowny sygnał, że są germanofobami. W latach 80. zbierali winogrona w Nadrenii, dzięki czemu później kupili sobie mieszkanie, za kasę ze szparagów sprawili sobie telewizor Grundiga, dziś robią zakupy w Lidlu i jeżdżą passatami, ale z całego serca życzą Niemcom źle. Wszystkim. Bez wyjątku.
Instytut SAMAR co miesiąc publikuje dane dotyczące importu aut używanych z zagranicy i listę dziesięciu najchętniej sprowadzanych modeli. Wiecie, ile z nich jest niemieckich? Dziesięć. Serio. Czyli gardzimy Niemcami, ale uwielbiamy ich samochody. I sklepy. I proszki do prania. I jedzenie. I piwo. Tak naprawdę wszystko, co niemieckie, jest lepsze! Tylko sami Niemcy, na czele z Donal- dem Tuskiem, to chodzące zło!
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.