Nieustanne pragnienie pokoju
Nigdy wcześniej europejskie elity nie włożyły tyle wysiłku w zapobieżenie wojnie jak przed 1914 r. Ich trud zaprzepaścili politycy
Ponad sto lat po tym, jak serbski terrorysta Gavrilo Princip zastrzelił arcyksięcia Franciszka, świat znów przypomina grożącą wybuchem beczkę prochu. I tak jak wtedy liderzy największych mocarstw nieustannie mówią o pokoju, choć szykują swoje państwa do wojny. Nie potrafiąc sobie wyobrazić, jak ów konflikt będzie wyglądał.
Prorok z Radomia
„Wskutek udoskonalenia broni, wprowadzenia pocisków wybuchowych i mało kalibrowych karabinów, także wobec rozmiarów, do jakich dojść mogą działania wojenne armii milionowych (…), wojna przyszła ciągnąć się będzie przez lat wiele” – pisał w „Przyszłej wojnie pod względem technicznym, ekonomicznym i politycznym” Jan Gottlieb Bloch. Jego monumentalne dzieło ukazało się w 1899 r. po niemiecku i po polsku. Szybko zyskało tak wielką popularność, że przetłumaczono je na kolejne języki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.