Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Zima średniowiecza

„Głód do takiej ludzi przywiódł ostateczności, że (strach powiedzieć!) rodzice dzieci, a dzieci rodziców z głodu zabijały i jadły. Niektórzy ciała wisielców z szubienicy odrywali i zjadali” – pisał ze zgrozą Jan Długosz
„Głód do takiej ludzi przywiódł ostateczności, że (strach powiedzieć!) rodzice dzieci, a dzieci rodziców z głodu zabijały i jadły. Niektórzy ciała wisielców z szubienicy odrywali i zjadali” – pisał ze zgrozą Jan Długosz
19 grudnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Jeśli zmiana pogody następuje szybko, a jej efekty trwają długo, wówczas staje się dla ludzi śmiertelnym zagrożeniem

Po uciszeniu się wojen zewnętrznych i zamieszek domowych w Polsce sroższy nad wszystkie wojny głód nawiedził ją nową klęską” – pisał w „Rocznikach, czyli kronikach sławnego Królestwa Polskiego” Jan Długosz o strasznym roku 1315. „Gdy bowiem przy długim nadzwyczaj trwaniu śniegów nadeszła chwila wiosny, zasiewy polne zakryte zimową odzieżą przed działaniem słońca wymokły i zniszczały” – dodawał.

Po ponad trzech wiekach pięknej pogody mieszkańców ziem polskich dotknął kataklizm, który przyniosła sroga zima i krótkie, bardzo deszczowe lato. Przez następne trzy lata nadal było zimno i ciągle padało. Liczba zmarłych z powodu braku żywności szła w dziesiątki, a być może setki tysięcy. „Głód do takiej ludzi przywiódł ostateczności, że (strach powiedzieć!) rodzice dzieci, a dzieci rodziców z głodu zabijały i jadły. Niektórzy ciała wisielców z szubienicy odrywali i zjadali. Inni przy wymorzonych i słabych żołądkach dorwawszy się zbyt chciwie jadła padali i umierali” – pisał ze zgrozą kronikarz.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.