Jest sposób, by wyciągnąć szpitale ze spirali długów
Niewiele ponad rok mają samorządy na przekształcenie placówek w spółki i oddłużenie ich w ten sposób. Z doświadczeń wynika jednak, że bez wcześniejszej restrukturyzacji wysiłek może pójść na marne
Przekształcanie szpitali w spółki kapitałowe ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Ci pierwsi widzą w tym szansę na oddłużenie tych jednostek, a drudzy straszą utrudnionym dostępem do służby zdrowia i bankructwami szpitali. - Są szpitale prywatne w Świebodzicach i Ząbkowicach Śląskich, które przyjmują tylko przypadki opłacalne - mówiła posłanka Anna Zalewska podczas konferencji prasowej zorganizowanej w związku z przekształceniem Specjalistycznego Szpitala im. A. Sokołowskiego w Wałbrzychu w spółkę prywatną.
W ostatnim czasie coraz więcej samorządów decyduje się na przekształcenia, nie zawsze jednak patrzą na przykłady nieudanych transformacji szpitali w spółki, które nadal toną w długach.
Ważne właściwe przygotowanie
Aby przekształcenie przyniosło żądany efekt, konieczna jest restrukturyzacja szpitala. Dyrekcja szpitala do przekształcenia powinna się dobrze przygotować, aby nowa spółka już na początku swojego istnienia nie miała zbyt wiele długów albo by istniejące długi można było zredukować do jak najniższej kwoty. Przed przystąpieniem do przekształcenia w wielu zadłużonych szpitalach konieczna jest restrukturyzacja. Jedną z propozycji restrukturyzacji jest rewizja kontraktów z ordynatorami zarządzającymi oddziałami. Ich wysokość mogłaby być uzależniona od efektów i gospodarności. Takiego zdania był dyrektor chorzowskiego szpitala przekształconego w spółkę prawa handlowego. Inny przykład restrukturyzacji to przedstawiona przez szpital w Gdyni koncepcja zakładająca rozbudowę obiektu, m.in. budowę lądowiska do celów ratownictwa medycznego, modernizację bloku operacyjnego, oddziału okulistycznego i oddziału wewnętrznego, a także informatyzację placówki.
Umorzenia i dotacje
Ustawa z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz.U. z 2011 r. nr 112, poz. 654 z późn. zm.) nie narzuca szpitalom obowiązku przekształcania w spółki, niemniej wprowadza system zachęt o charakterze ekonomicznym. Zachęty te dotyczą możliwości umorzenia zobowiązań spółki przejętych po szpitalu oraz uzyskania przez nią dotacji celowej z budżetu państwa albo przeniesienia wydatków w budżecie państwa. Ustawodawca wprowadził jednak termin - 31 grudnia 2013 r., do którego szpitale muszą zostać przekształcone, by mogły korzystać z dobrodziejstw umorzenia zobowiązań m.in. podatkowych.
Chodzi przy tym o całkiem duże kwoty. Jak informuje Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, dzięki przekształceniu Szpitala Miejskiego im. J. Brudzińskiego w Gdyni w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, samorząd województwa będzie miał możliwość ubiegania się o dotację celową z budżetu państwa z przeznaczeniem na spłatę zobowiązań nowego podmiotu w wysokości ok. 9,7 mln zł.
Ponadto ustawa o działalności leczniczej szczególnie traktuje możliwość uzyskania środków publicznych na:
1) realizację zadań w zakresie programów zdrowotnych i promocji zdrowia, w tym na zakup aparatury i sprzętu medycznego oraz wykonanie innych inwestycji koniecznych do realizacji tych zadań;
2) remonty;
3) inne niż określone w pkt 1 inwestycje, w tym zakup aparatury i sprzętu medycznego.
Swoistym sposobem nacisku ze strony ustawodawcy jest dodatkowo zastosowanie przekształcenia szpitala w spółkę, jako alternatywy dla corocznego pokrywania ujemnego wyniku finansowego SPZOZ-u przez podmiot tworzący.
Zarzuty NIK
Z "Informacji o wynikach kontroli przekształceń własnościowych wybranych szpitali w latach 2006-2010" przygotowanej przez Najwyższą Izbę Kontroli wynika, iż sama zmiana formy organizacyjno-prawnej podmiotów udzielających świadczeń zdrowotnych, przynajmniej w części kontrolowanych jednostek, nie doprowadziła do zaprzestania generowania strat. Nie poprawiła się również dzięki zmianom dostępność świadczeń zdrowotnych. Ponadto jednostki samorządu terytorialnego w niewystarczającym stopniu monitorowały sytuację finansową nowo tworzonych podmiotów oraz zakres udzielanych przez nie świadczeń. Niektóre organy założycielskie nie nadzorowały prawidłowo procesu likwidacji SPZOZ. Na niewystarczające efekty tych przekształceń wpływ miały zarówno czynniki wewnętrzne - przede wszystkim brak konsekwentnych działań restrukturyzacyjnych i uwarunkowania zewnętrzne wynikające z ograniczonej wysokości kontraktów zawieranych z NFZ. Wprawdzie minister zdrowia uruchomił program wieloletni "Wsparcie jednostek samorządu terytorialnego w działaniach stabilizujących system ochrony zdrowia", jednak Najwyższa Izba Kontroli zwróciła uwagę na nieprawidłowości w trakcie jego realizacji, przede wszystkim na finansowanie działań nieprzewidzianych w programie oraz brak instrumentów niezbędnych do oceny skutków jego realizacji.
Ile etatów
Aby przekształcenie szpitala osiągnęło żądany efekt, niezbędna jest optymalizacja zatrudnienia personelu medycznego. Z dniem przekształcenia pracownicy przekształcanego szpitala stają się z mocy prawa pracownikami spółki. Stosunki pracy osób zatrudnionych na podstawie powołania w przekształcanym szpitalu wygasają z dniem przekształcenia. Pracownikom, których stosunek pracy wygasł w ten sposób, ustawa o działalności leczniczej nie gwarantuje odprawy.
Jednak mimo tak korzystnych zapisów ustawy optymalizacja zatrudnienia przekształconych szpitali sprawia ogromne problemy nowym zarządom. Przykładem jest zarząd spółki z o.o. Szpital Miejski w Zabrzu, który po przekształceniu nie podjął skutecznych działań w celu obniżenia kosztów działalności, w tym przede wszystkim kosztów osobowych. Wzrost zatrudnienia w porównaniu do założonego w biznesplanie miał wpływ na pogłębienie trudności finansowych nowo utworzonej spółki.
Udane przekształcenia szpitali w spółki, które osiągnęły zysk, to te, które podjęły działania w celu dostosowania struktury lecznictwa stacjonarnego do potrzeb zdrowotnych i związanej z tym optymalizacji zatrudnienia personelu medycznego. Przykładowo w Szpitalu Powiatowym w Wieruszowie, przekształconym w Powiatowe Centrum Medyczne Sp. z o.o., zmniejszono liczbę łóżek i dostosowano zatrudnienie personelu medycznego do planowanej organizacji udzielania świadczeń oraz harmonogramów określonych w kontraktach zawartych z NFZ, co pozytywnie wpłynęło na oddłużenie placówki.
Brakuje pieniędzy nawet na leki
Jak czytamy na stronach Pulsu Medycyny w Mysłowicach, gdzie w 2009 roku przekształcono szpital w spółkę, placówka nadal przynosiła straty rzędu 200-250 tys. zł miesięcznie. Rok temu zaczęło brakować pieniędzy na leki dla pacjentów i wypłaty dla pracowników, a wierzyciele zaczęli grozić wnioskiem o upadłość. Zdaniem przedstawicieli Związku Powiatów Polskich w większości przekształconych placówek niewiele poza nazwą się zmieniło. Nic dziwnego, że zobowiązania rosną od nowa.
100 proc. udziałów
Szpital Św. Wincentego A Paulo (powstały z przekształcenia Szpitala Miejskiego im. J. Brudzińskiego w Gdyni) oraz Szpital Specjalistyczny w Prabutach zostały we wrześniu bieżącego roku wpisane jako spółki z ograniczoną odpowiedzialnością do Krajowego Rejestru Sądowego. To kolejne przekształcone placówki zdrowotne ze 100 proc. udziałem samorządu województwa pomorskiego. Jak twierdzą pomorskie władze, dzięki tym przekształceniom będzie szansa na pozyskanie ponad 16 mln zł na spłatę zobowiązań.
Częste błędy
W procesie komercjalizacji szpitali błędy popełniały także samorządy (organy założycielskie szpitali), które nie nadzorowały odpowiednio prawidłowości przekształceń. Oto najważniejsze:
w lekceważenie przepisów i reguł rządzących likwidacją;
w zły monitoring sytuacji finansowej nowo tworzonych podmiotów oraz zakresu udzielanych przez nie świadczeń;
w przekazanie prawa własności do nieruchomości nowo utworzonym spółkom - w przypadku ich upadłości zniknie baza zabezpieczająca leczenie na danym terenie;
w przekazanie przez samorządy majątku nowym spółkom jeszcze przed zakończeniem formalności, bez przeprowadzenia nawet ich inwentaryzacji;
w brak dbałości o rzetelną wycenę dzierżawionych budynków - gwarantując nowym podmiotom niski czynsz, nie zagwarantowano prawa właściciela do nadzoru nad nieruchomością.
Mariusz Mosiołek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu