Nie wiemy, kto zapłaci za skutki uboczne
Przejrzysty system rekompensat za niepożądane efekty szczepień na COVID-19 jest potrzebny, by lekarze nie bali się podawać szczepionek, a pacjenci – poddawać procedurze
W rządowej strategii szczepionkowej, mimo apeli producentów i lekarzy, zabrakło zapisu o tym, kto zapłaci za ewentualne niepożądane odczyny poszczepienne (NOP), które mogą wystąpić u części pacjentów szczepionych na COVID-19. Mają obowiązywać dotychczasowe zasady, czyli sądowe dochodzenie roszczeń.
Jak się dowiedział DGP, ostateczna decyzja o tym, jak ma wyglądać system dochodzenia ewentualnych odszkodowań za NOP, jeszcze nie zapadła. Jednym z rozważanych pomysłów jest powołanie funduszu, z którego byłyby płacone odszkodowania niezależnie od tego, czy i kto zawinił. W takim scenariuszu nie trzeba by było udowadniać, że błąd popełnił lekarz, dopuszczając pacjenta do szczepienia, albo firma, dostarczając wadliwy towar. Wystarczyłoby, że doszło do powikłań i w zależności od ich poziomu byłaby możliwość otrzymania rekompensaty. Jak przekonują nasi rozmówcy, decyzja w tej sprawie zapadnie najwcześniej w nowym roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.