Niezależność zamknięta w magazynie
Rząd ogłosił sukces naukowców, którzy stworzyli na zamówienie testy i urządzenia wspomagające respiratory. Żaden z produktów nie trafił do szpitali ani państwowych laboratoriów
fot. Jakub Orzechowski/Agencja Gazeta
Wiosną polscy naukowcy chcieli pomóc w przygotowaniach do walki z pandemią
Kiedy wczesną wiosną z przerażeniem patrzyliśmy, jak koronawirus obezwładnia włoską służbę zdrowia, do zawołania „wszystkie ręce na pokład” przyłączyli się również polscy naukowcy przekonani, że wiele potrzebnych artykułów jesteśmy w stanie wytwarzać na własną rękę. Produkty są już gotowe. Tyle że nie dla pacjentów.
Wśród badaczy, którzy odpowiedzieli na apel, znaleźli się pracownicy Instytutu Chemii Bioorganicznej (IChB) Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu. W marcu rozpoczęli oni prace nad polskim testem na korona wirusa, przedstawiając jego kolejne wersje. Od połowy października na rynku dostępna jest najnowsza, o której nawet rządzący mówią, że to najszybszy i najnowocześniejszy produkt na rynku. – To słowa, za którymi nie idzie wiele więcej. Pracowaliśmy nie po to, by odnieść sukces komercyjny czy dostać medale od prezydenta, ale aby nasza produkcja masowo wsparła polskie szpitale i laboratoria – słyszymy od naukowców, którzy nie kryją zdziwienia, dlaczego tak się nie stało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.