Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie wiemy, czy dzieci wrócą do szkół w tym roku

15 listopada 2020

Adam Niedzielski mówi DGP, że wprowadzone restrykcje zaczynają działać. Jego zdaniem nie grozi nam brak łóżek dla chorych na COVID-19

fot. Wojtek Górski

Adam Niedzielski, minister zdrowia

Pana wpis o stabilizacji sytuacji wywołał poruszenie. Pojawiają się zarzuty, że raportowana liczba przypadków jest regulowana odgórnie – wystarczy zmniejszyć liczbę testów. Tymczasem w sobotę mieliśmy rekordowe 548 zgonów.

To dobry przypadek pokazujący, że na każde spostrzeżenie pojawia się zarzut kłamstwa. Każde słowo trzeba na wszystkie sposoby wyjaśniać, żeby nie pozostawić miejsca do tworzenia teorii spiskowych. O tym, ile mamy wykonywanych w Polsce testów, w przeważającej mierze decyduje liczba zleceń wystawianych przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Im więcej pacjentów objawowych zgłasza się do przychodni czy na teleporadę, tym więcej testów. Gdzie tu miejsce na działania moje czy rządu? Na początku września mieliśmy w granicach 20 tys. testów na dobę, a w weekendy – 10–15 tys. Nowa, wprowadzona przeze mnie strategia testowania dała nam przeskok do 60 tys., a osiągaliśmy nawet ponad 80 tys. To odzwierciedlenie aktywności lekarzy rodzinnych w aspekcie liczby pacjentów, którzy do nich trafiają z objawami. Liczba badań w naszym systemie jest świadectwem aktywnych przypadków. Skoro do lekarzy idzie mniej osób z objawami, to robi się mniej testów. Tu nie ma odgórnego ustawiania fluktuacji. To absurdalny zarzut, który wynika z nieznajomości systemu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.