Wymogi dla placówek opieki środowiskowej do urealnienia
Praca w środowisku pacjenta to nie to samo co wizyta w poradni. Jeśli ma być prowadzona właściwie, nie da się osiągnąć określonych przez NFZ limitów – przekonuje pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii dzieci i młodzieży w uwagach do projektu zarządzenia w tej sprawie.
Chodzi o nowelizację zarządzenia dotyczącego warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju opieka psychiatryczna i leczenie uzależnień, które określa m.in. wymogi dla placówek przeznaczonych dla dzieci i młodzieży. Zgodnie z nowym, wdrażanym właśnie modelem opieki, system tworzyć mają ośrodki na trzech poziomach referencyjności. Podstawę ma stanowić pierwszy poziom – takich placówek, bez lekarzy, za to z psychologami i terapeutami, ma być najwięcej. Pierwsze powstały wiosną tego roku, wciąż jednak jest ich za mało. Nowelizowane zarządzenie ma zmienić niektóre zasady ich funkcjonowania.
Od początku punktem spornym są limity wizyt. Pierwotnie określono miesięczne minimum na 412, co zdaniem praktyków jest nierealne, jeśli poważnie się podchodzi do pracy środowiskowej. W czasie pandemii problematyczny okazał się z kolei limit 15 proc. wizyt w terenie. Nowe zarządzenie to zmienia, ale wciąż – w opinii ekspertów – w oderwaniu od realiów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.