Rząd chce zrobić porządki na liście zawodów medycznych
Nowe zawody i stworzenie ścieżki awansu zawodowego dla kolejnych medycznych profesjonalistów proponuje resort zdrowia. Ci jednak twierdzą, że jeśli ma ich to przyciągnąć do pracy w ochronie zdrowia, muszą pójść za tym lepsze zarobki
Asystent zdrowia publicznego, inżynier biomedyczny, koder medyczny, edukator ds. stomii, pełnomocnik ochrony informacji niejawnych, specjalista neurologopeda, specjalista surdologopeda, psychoterapeuta dzieci i młodzieży, technik sterylizacji medycznej, optometrysta, koordynator do spraw pakietu onkologicznego, operator procesu dekontaminacji, pracownik ochrony w ośrodku psychiatrii sądowej – to niektóre z zawodów mających pojawić się w nowym rozporządzeniu w sprawie kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach stanowisk pracy w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami. Ma ono dostosować wymagania kwalifikacyjne na poszczególnych stanowiskach do zmieniającego się rynku pracy w ochronie zdrowia i systemu kształcenia kadr medycznych. Jeszcze w poprzedniej kadencji resort zdrowia zapowiadał, że do systemu zostaną wprowadzone nowe zawody, by te już istniejące odciążyć od pracy, np. biurokratycznej (taką funkcję mogą pełnić np. koderzy). Projektowane przepisy mają to ułatwić, a także – przez umożliwienie awansu i specjalizowanie się w wąskiej dziedzinie – uczynić pracę w placówkach medycznych bardziej atrakcyjną.
Przestarzałe przepisy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.