Mogło nas umrzeć mniej
– Gdybyśmy do końca sierpnia wyszczepili 95 proc. [uprawnionych do szczepień – red.], nie mielibyśmy dzisiejszej fali zgonów i hospitalizacji. Umarłoby może 5 tys. osób, a nie kilkadziesiąt tysięcy – mówi dr Franciszek Rakowski, współtwórca modelu epidemii koronawirusa z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego. Jego zdaniem skalę zakażeń ograniczyłoby też zamknięcie szkół.
Pozytywne jest to, że ponad 80 proc. społeczeństwa po 20. roku życia ma przeciwciała. We wrześniu było to 75 proc., ale w trakcie IV fali dodatkowo odporność nabyło 12–16 proc. Czy da to nam ochronę przed Omikronem? Badacze przyjmują kilka scenariuszy. W najgorszym rozpoczyna się nowa pandemia, dokładnie taka, jak ta z lutego 2020 r. – Mamy nowy wariant wirusa, na który nie ma odporności krzyżowej i wtedy nadchodzi taki COVID-19, wersja 2022 – tłumaczy dr Rakowski. ©℗ A2
W czwartek ruszają szczepienia dzieci między 5. a 11. rokiem życia A3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.