Nigdy nie rezygnujmy z wyciągnięcia ręki
Witkowska: Interpretowanie prób samobójczych jako mody czy chęci zwrócenia na siebie uwagi to bagatelizowanie poważnego problemu
Liczba prób samobójczych rośnie. Czy można coś z tym zrobić?
To problem, z którym borykamy się od lat. Ale teraz sytuacja jest wyjątkowo trudna. Wpływ na nią ma kilka czynników i warto sobie z nich zdawać sprawę. Pierwszy to pandemia, która przełożyła się na zdalną naukę, przy czym największym wyzwaniem dla dzieci był powrót z niej do tradycyjnej szkoły. Zawsze we wrześniu jest trudniej młodym ludziom. A w tym przypadku przerwa była jeszcze dłuższa. Także w kwietniu i maju nastolatkom jest ciężej, bo to czas matur i egzaminów ósmoklasistów. W tym roku te również zbiegły się w czasie z powrotem do szkoły po długiej przerwie, przez co były jeszcze bardziej stresujące. Wreszcie to także bardzo trudny czas dla osób cierpiących na depresję. Ponadto wiele dzieci zostało w domach, w których była wcześniej lub nasiliła się z powodu pandemii przemoc. Te wszystkie czynniki należy brać pod uwagę, analizując sytuację dzieci, trzeba brać pod uwagę, że mają większy stres, na który nie są gotowe albo który je przerasta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.