Podwójne ryzyko na wschodzie
Nie będzie powtórki z zeszłego roku, jeśli chodzi o skalę obostrzeń – deklaruje w rozmowie z DGP szef resortu zdrowia Adam Niedzielski. Nikt też nie bierze pod uwagę zamykania szkół
Minister zdrowia przekonuje, że mimo rosnącej liczby zakażeń COVID-19 nie ma mowy o powrocie do nauki zdalnej czy innych daleko idących obostrzeniach. – Szkoły na pewno nie zostaną zamknięte. Chcemy natomiast, żeby ludzie przypomnieli sobie zasady dyscypliny społecznej i ich przestrzegali – podkreśla Adam Niedzielski. Główny powód odmiennego podejścia w IV fali to większa odporność populacyjna, która w Polsce wynosi obecnie ok. 70 proc. W niektórych regionach jest nawet większa. To efekt szczepień oraz przechorowania COVID-19 przez sporą część Polaków – w grupie niezaszczepionych obecność przeciwciał wykryto u 45 proc. badanych.
To sprawia, jak tłumaczy szef resortu zdrowia, że przebieg epidemii się zmienia. Choć liczba zachorowań jest zbliżona do tej sprzed roku, to skutki dla ochrony zdrowia są znacznie mniej dotkliwe, co widać m.in. w liczbie hospitalizacji. Jak wskazuje Niedzielski, jest ich niemal dwa razy mniej niż w analogicznym okresie poprzedniej jesieni.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.