Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Pacjenci czekają, zaległości rosną, a po koronawirusie kolejki do przychodni się wydłużą

28 kwietnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Odłożenie zabiegów, które nie są bezwzględnie konieczne, na początku pandemii przyjęto ze zrozumieniem. Im dłużej jednak ona trwa, tym trudniej zdefiniować, co jest pilnym świadczeniem z punktu widzenia pacjenta.

– W tej chwili większość chorych w Polsce jest już od półtora miesiąca bez rehabilitacji. Nawet jeśli nie zagraża to ich życiu, nie pozostanie bez konsekwencji. Skutki unieruchomienia już po trzech dniach występują w ośrodkowym układzie nerwowym, po tygodniu w kościach, po miesiącu widać już u pacjentów zaniki mięśniowe – mówi Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów (KIF).

Obecnie niektóre świadczenia są wykonywane zgodnie z planem, ale część odłożono albo udzielane są zdalnie, a jeszcze inne odgórnie zamrożono. Rehabilitacja należy do tych ostatnich. Fizjoterapeuci ostrzegają, że skutki jej zaniechania trzeba będzie długo odrabiać, a kolejki już przed epidemią były rekordowe.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.