Dziennik Gazeta Prawana logo

Z podejrzeniami nie idzie się do przychodni

Dostęp do środków ochronnych to obecnie według wszystkich największy kłopot
Dostęp do środków ochronnych to obecnie według wszystkich największy kłopot
26 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Pacjenci są zdezorientowani i nie zawsze otrzymują właściwe wskazówki. Brakuje maseczek i jednorazowych fartuchów

Przychodnie niepotrzebnie każą przychodzić osobom podejrzewającym, że mogą być zakażone koronawirusem na konsultacje. Kontrowersje wywołała też wypowiedź mazowieckiej konsultant chorób zakaźnych, która mówiła, żeby weryfikować obawy u lekarza rodzinnego. Główny Inspektorat Sanitarny oraz resort zdrowia jednym głosem przekonują teraz, że powinno się unikać wizyt u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

Osób szukających pomocy w związku z koronawirusem jest coraz więcej. Wczoraj NFZ i MZ uruchomiły specjalną infolinię, ale oprócz tego chorzy mogą dzwonić do sanepidu. Powiatowe stacje sanitarne uruchomiły dodatkowe telefony. Sprawdziliśmy, jak działają. W Warszawie trzeba poczekać chwilę, by odebrała osoba na centrali i przełączyła do jednego z trzech stanowisk, na których można uzyskać wszystkie potrzebne informacje.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.