Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Coraz mniej białych plam w systemie wsparcia dla dzieci

7 czerwca 2021
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Tomasz Rowiński: W tej chwili dużo dzieci trafia do psychiatry, choć nie powinno. Z tego powodu robią się sztuczne kolejki. Psychiatra nie powinien być pierwszym kontaktem, tylko ostatnim

fot. Wojtek Górski

dr Tomasz Rowiński, dyrektor Środowiskowego Centrum Zdrowia Psychicznego dla dzieci i młodzieży Piaseczno

Minął rok od uruchomienia pierwszych placówek, które miały stanowić podstawę zreformowanego systemu psychiatrii dziecięcej - poradni psychologiczno-psychoterapeutycznych. Czy mimo pandemii udało się osiągnąć założone cele reformy?

Owszem, jej wdrażanie idzie bardzo dobrze, jest duże zainteresowanie otwieraniem nowych poradni. W 2020 r. było podpisanych 126 umów, a na 31 marca br. - już 184. Konkursy nadal trwają, w tej chwili umów jest już ponad 260. Tyle jest zespołów terapeutycznych, nie samych placówek - to nie to samo, bo w jednej poradni może działać kilka zespołów. Na 31 marca br. NFZ planował wydać ponad 110 mln zł na tzw. pierwszy poziom referencyjny (na którym działają psycholog, psychoterapeuta i terapeuta środowiskowy), więc niemal dwukrotnie więcej niż w 2020 r., kiedy wydano 56 mln zł.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.