Grozi nam epidemia, ale wolimy się leczyć niż szczepić
Eksperci ostrzegają – większym problemem niż wirus z Chin może się okazać nadchodzący szczyt zachorowań na grypę. Od początku roku z jej powodu zmarło już 10 osób
Lekarzy niepokoi możliwy zbieg czasowy pojawienia się w Polsce wirusa z Wuhan i piku grypowego. Powód? Objawy są podobne, a to oznacza tłok w szpitalach i przychodniach. A także nasiloną histerię.
Z danych PZH Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wynika, że w ostatnim tygodniu stycznia na grypę zachorowało ponad 204 tys. osób. Dla porównania, tydzień wcześniej było to 127 tys., a w pierwszym tygodniu nowego roku 89 tys. W lutym może być ich jeszcze więcej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.