Maseczki na zewnątrz? Niby dlaczego
Nigdy nikt nie zrobił tylu badań na temat skuteczności maseczek, co teraz. Żadne nie jest rozstrzygające. – Od samego początku konserwatywnie podchodziliśmy do efektywności noszenia maseczek. Jeśli ktoś jest sam na ulicy, to kogo chroni i przed czym sam się w ten sposób chroni? – pyta w rozmowie z DGP Pasi Penttinen, dyrektor programu badań nad grypą i wirusami układu oddechowego w Europejskim Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (ECDC). Przyznaje jednak, że w pomieszczeniach zapewniają pewien stopień ochrony. Pod koniec kwietnia w wywiadzie dla DGP minister zdrowia Adam Niedzielski przekonywał, że decyzja o maseczkach to efekt „fundamentalnych, sprawdzonych badawczo założeń”, że „noszenie maseczek przez dwie spotykające się osoby ogranicza w bardzo poważny sposób transmisję wirusa”. Penttinen podkreśla jednak, że maseczka w takiej sytuacji „nie ochroni w 100 proc. ani przed zakażeniem się, ani przed podaniem choroby dalej, zwłaszcza gdy noszący maskę już jest zainfekowany, tylko o tym nie wie”. © ℗ A2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.