Żadne dziecko nie powinno umrzeć z powodu raka
Tytułowemu hasłu ogłoszonemu w tym roku przez Międzynarodowe Towarzystwo Onkologii Dziecięcej można tylko przyklasnąć. Jednak lista problemów w leczeniu małych pacjentów jest całkiem spora
Onkologia dziecięca to dyscyplina chorób rzadkich (nowotwory u najmłodszych to ok. 1 proc. wszystkich) i jest odrębną dziedziną medycyny. Biologia nowotworów dziecięcych jest inna niż u dorosłych – są bardziej zależne od rodzaju tkanki niż od narządu. Niemal wszystkie mają postać złośliwą, agresywną, choroba postępuje szybko. Jeśli jest to guz (a guzy łagodne u dzieci występują rzadko) – jego wzrost także jest błyskawiczny. Rocznie w Polsce choroba nowotworowa jest rozpoznawana u ok. 1200 dzieci (na świecie u 250–290 tys.). Szacuje się, że zapadalność wynosi ok. 140 na milion, co oznacza, że w ciągu roku jedno spośród 7 tys. dzieci zachoruje na raka. Można to także przedstawić inaczej: w ciągu pierwszych 18 lat życia, na nowotwór zachoruje jedno na 600 dzieci.
Młodych leczy się inaczej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.