Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Zdrowie

Kar nie będzie, ale jakoś rozliczyć się trzeba

18 sierpnia 2022
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Od nowego roku placówki medyczne mają się rozliczać z NFZ pośrednio za pomocą Elektronicznej Dokumentacji Medycznej. Tymczasem ponad połowa zobligowanych lecznic jeszcze jej nie wdrożyła. Problemem, poza pieniędzmi, jest m.in. brak zintegrowania systemów w całość

Przypomnijmy, że rozporządzenie ministra zdrowia z 8 maja 2018 r. w sprawie rodzajów elektronicznej dokumentacji medycznej (Dz.U. z 2018 r., poz. 941 z późn. zm.) wprowadziło obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej. Nie jest to jednak pojęcie tożsame z Elektroniczną Dokumentacją Medyczną - o ile dokumentacja w postaci elektronicznej to np. skan oświadczenia pacjenta o wyrażeniu zgody na dokonanie zabiegu, o tyle EDM to pewne zbiory danych umieszczone w określonych dokumentach (np. e-receptach, e-skierowaniach, ale również e-kartach informacyjnych z leczenia szpitalnego), dotyczące np. daty przyjęcia do placówki, udzielenia świadczenia czy procedur, które były wykonane, ale również wyników i opisów badań diagnostycznych. Znaczna ich część podlega raportowaniu do Systemu Informacji Medycznej (ten system z kolei służy do wymiany danych między NFZ a placówkami zdrowia).

I tego ostatniego zakresu dotyczy obowiązek wprowadzony rok temu. Od 1 lipca 2021 r. w teorii przychodnie, poradnie czy szpitale miały dokonywać wymiany danych zawartych w EDM między sobą oraz raportować do Systemu Informacji Medycznej (SIM) o zdarzeniach medycznych. Już wtedy pojawiały się głosy, że nie należy się spodziewać, że obowiązek będzie realizowany.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.