Pacjent znów stanie w kolejce
Niepłacenie za nadwykonania w opiece koordynowanej w POZ spowoduje, że pacjenci wrócą do wielomiesięcznych kolejek do kardiologa, diabetologa czy endokrynologa. A za badania zapłacą z własnej kieszeni. Powodem jest to, że NFZ zalega za nadwykonania nie tylko szpitalom, lecz także ok. 2 tys. poradni podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), prowadzącym opiekę koordynowaną.
Według szacunków Porozumienia Zielonogórskiego łączna kwota może sięgać nawet kilkudziesięciu milionów złotych, a pojedyncze placówki kredytują fundusz na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Skutek? Przychodnie nie chcą włączać kolejnych chorych do opieki, która gwarantuje im konsultacje i badania, jakie kiedyś zlecali tylko specjaliści: kardiolodzy, diabetolodzy, nefrolodzy, pulmonolodzy i endokrynolodzy.
– Opieka koordynowana faktycznie pomaga ludziom i ubolewam, że przez problemy NFZ program podupada, bo jeśli poradnie POZ nie dostaną pieniędzy z nadwykonań, nie będą włączać do niego kolejnych chorych, ale wyślą ich do specjalistów. A wszyscy wiemy, że na wizytę u specjalisty czeka się miesiącami – mówi Filip Pawliczak, internista konsultujący kardiologicznie w opiece koordynowanej. ©℗ A4
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.