Szpitalne łóżka trafią do bazy danych
Karetki nie będą już jeździły z pacjentami od szpitala do szpitala, a lekarze nie będą tracić czasu na poszukiwanie dla swoich pacjentów placówek wyposażonych w odpowiedni sprzęt. Resort zdrowia chce te wszystkie informacje umieścić w Ewidencji Potencjału Świadczeniodawcy
Na początku lutego ciężarna pacjentka nie otrzymała pomocy w szpitalu powiatowym w Nisku na Podkarpaciu, ponieważ na izbie przyjęć nie było lekarza. Kobieta skarżyła się na ból głowy, nudności i złe samopoczucie. Ratownicy chcieli ją zawieźć do szpitala w Stalowej Woli, bo wiedzieli, że w Nisku zamknięto oddział ginekologiczno-położniczy, jednak dyspozytor pogotowia kazał im jechać do najbliższego szpitala, bo tak stanowią przepisy. Do Stalowej Woli pojechali dopiero wtedy, gdy okazało się, że w Nisku nie ma lekarza na izbie przyjęć.
Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul i dyrektorka oddziału wojewódzkiego NFZ na Podkarpaciu Teresa Gwizdak zapowiedziały kontrolę w szpitalu. Wojewoda twierdzi, że nie została powiadomiona o zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego w Nisku, choć nastąpiło to już na początku stycznia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.